Nigdy nie sądziłam, że przeprowadzka przyjdzie tak szybko. Tak naprawdę nawet nie zdążyłam się przyzwyczaić do Dallas a już trzeba było przenosić się do Los Angeles. Niestety już tak było, kiedy mieszkało się z mama, która nie może znaleźć stałej pracy. Przeprowadzki nie były dla nas nowością. Dwa lub trzy raz na rok zmienialiśmy miejsce zamieszkania. W sumie byłam już do tego przyzwyczajona. Ale teraz czekało na nas nowe wyzwanie - Miasto Aniołów. Odkąd byłam mała to zawsze chciałam tam pojechać. Los Angeles kojarzyło mi się z czymś niesamowitym, wręcz nieosiągalnym, ale stało się. Moja prośba została wysłuchana. Miałam tylko nadzieję, że tym razem zostaniemy tu na dłużej. Może w końcu poznam jakichś przyjaciół, a mama znajdzie dobrą pracę. W sumie ciężko było zapracować na mnie i mojego brata. Chris był rok starszy ode mnie i w tym roku kończył liceum. Dorabiał w restauracjach czy po prostu pracował, gdzie mieli wolne stanowisko. Pomagał w ten sposób mamie. Doceniałyśmy to, ale czasami pieniędzy i tak brakowało. Razem w trójkę dawaliśmy radę. Właśnie... w trójkę. Mój tata zginął trzy lata temu w wypadku samochodowym. Ciężko było się z tym pogodzić, ale w końcu trzeba było. Tęskniłam za nim każdego dnia.
- Emma, Emma wstawaj. Już jesteśmy. - Chris lekko potrząsnął moje ramię przez co z głowy momentalnie spadły mi słuchawki. Uniosłam powieki i zamrugałam kilka razy.
- Nareszcie - Szepnęłam odpinając pasy. Mama zaparkowała przed niewielkim domkiem z czerwonej cegły. Był naprawdę bardzo ładny. Uśmiechnęłam się pod nosem i wysiadłam na zewnątrz.
- I jak? - Mamy głos w tym momencie wydawał się taki dumny.
- Jest okay. - Chris wzruszył ramionami niby to niewzruszony. Pokręciłam głową na boki i wzięłam swoje rzeczy udając się za mamą do środka. Chris wziął jeszcze kilka rzeczy i ruszył tuż za nami.
Gdy weszliśmy do naszego, nowego domu okazało się, że wszystkie nasze meble dotarły tu przed nami. No tak, mama jak zwykle wcześniej o wszystko zadbała. Przedarłam się przez stertę papierowych kartonów z naszymi rzeczami docierając do dosyć przestrzennej, jasnej kuchni z wyjściem na ogród.
- Ładnie tu. Podoba mi się. - Stwierdziłam poważnym głosem odwracając się w stronę mojej rodzicielki, która jak się okazało stała tuż obok mnie.
- Idź, zobacz swój pokój, a potem wróć. Musisz mi pomóc. - Odgarnęła swoje długie, kręcone włosy na plecy i uśmiechnęła się do mnie. Skinęłam głową i ruszyłam drewnianymi schodami na piętro.
- To Twój. Nie moje kolory. - Stwierdził Chris wychodząc z pokoju, którym okazał się być mim.
Ściany były pokryte ciemnym bordo. Tak, to zdecydowanie mój pokój. Jasne meble i duże łóżko na środku pokoju dodawały mu delikatności. Usiadłam na materacu i przymknęłam na moment powieki. Długa podróż dała mi w kości i dopiero teraz zaczęłam odczuwać zmęczenie.
Uświadamiając sobie, że na razie nie mam czasu na odpoczynek, wstałam szybko udając się do kuchni, tak jak prosiła wcześniej mama.
- Jestem. W czym Ci pomóc? - Uniosłam brwi do góry w geście zapytania. Kobieta wskazała dłonią na wielkie pudło, które przed chwilą przyniósł Chris.
- Tam są kieliszki, kubki oraz szklanki. Powycieraj je, a potem pochowaj do szafki. - Kobieta podała mi ścierkę, a ja zaczęłam robić to o co mnie prosiła.
- Mamo? - Spytałam niepewnie odkładając szklankę do szafki. - Co ze szkołą?
- Oh! O to się nie martw. Wszystko załatwiłam. Od jutra zaczynacie lekcje. Szkoła jest niedaleko i mam nadzieję, że chociaż tutaj Wam się spodoba. - Odparła trochę zmęczonym głosem i obie wzięłyśmy się za dalsze ogarnianie naszego nowego domu.
Wieczorem po zjedzeniu marnej kolacji wzięłam szybki prysznic i udałam się do siebie. Mimo, iż pogoda w Los Angeles przez cały rok była piękna to jednak zrobiło mi się chłodno. Położyłam się na łóżku i przykryłam kołdrą gasząc lampkę strojącą na szafce nocnej. Szczerze mówiąc to bałam się jutrzejszego dnia. Nowa szkoła oznaczała nowe znajomości i chyba to przerażało mnie najbardziej. A co jeżeli nikogo nie poznam?
Przez całą noc spałam niespokojnie z obawą, ze coś pójdzie nie tak. W sumie mogę powiedzieć, że właśnie zaczynam swoje życie od początku. W końcu nikt tak naprawdę mnie nie znał i ze spokojem mogę ominąć kilka informacji o swojej osobie.
Gdy tylko usłyszałam swój budzik z niechęcią wstałam przecierając swoje zaspane oczy. Wstałam po czym podeszłam do okna podnosząc rolety. Jasne światło wtargnęło do mojego pokoju przez co zmrużyłam powieki. Wzdychają pod nosem wzięłam ubrania i udałam się do łazienki.Wzięłam szybki prysznic i wybrałam ciemne rurki oraz jasną koszulkę. Włosy rozpuściłam i zrobiłam delikatny makijaż.
- Emi, wyłaź! Ile można siedzieć w łazience! - Chris walnął w drzwi pięścią a ja wywróciłam oczami wychodząc.
- Jak to kiedyś ująłeś.. Jestem babą. - Mrugnęłam do niego i wpuściłam go do środka schodząc na dół, gdzie mama własnie robiła śniadanie. Podeszłam do niej muskając jej policzek.
- Wyspana? - Spytała podając mi talerz z dwoma testami. Pokręciłam głową na boki i usiadłam przy stole.
- Przejmuje się dzisiejszym dniem. - Powiedziałam po cuchu wzruszając lekko ramionami biorąc się za jedzenie.
- Skarbie, wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Poznasz nowych znajomych, nowych nauczycieli. Będzie fajnie. - Coż, mama chyba sama w to nie wierzyła. W żadnym liceum nie jest fajnie.
- Mam nadzieję.- Szepnęłam odkładając pusty talerz na boki. Chris wszedł do kuchni poprawiając swoje ciemne włosy i usiadł obok mnie.
- Może znajdziesz w końcu jakiegoś chłopaka. - Powiedział żartobliwym tonem a ja uderzyłam go lekko w ramię, aby przestał. Zawsze wyskakiwał z takimi tekstami i nie ukrywam - denerwowało mnie to. Kiedyś miałam chłopaka, ale to była wielka pomyłka. Do teraz tego strasznie żałuję.
Po dotarciu na miejsce, wraz z mama udaliśmy się do dyrektora szkoły. Jego gabinet był naprawdę bardzo duży, ale nowocześnie urządzony.
- Nauczyciele zostali poinformowani, więc na razie nie przejmujcie się brakiem podręczników. To wykaz waszych zajęć na pierwszy semestr oraz kluczyki do szafek. Nie zapominajcie zapisać się na jedne, dodatkowe zajęcia, która wypisane są przy sali gimnastycznej.- Mężczyzna wszystko nam wyjaśnił po czym podziękowaliśmy i opuściliśmy pomieszczenie.
- Powodzenia. Trzymam za Was kciuki. Widzimy się potem. - Mama ucałowała nasze policzki i po prostu wyszła. Zilustrowałam Chrisa wzrokiem, ale wydawał się być spokojny jak zawsze podczas, gdy ja byłam chodzącym kłębkiem nerwów. Zerknęłam na swój plan zajęć i lekcje zaczynałam od angielskiego. Zawsze mogło być gorzej.
- No to do zobaczenia w domu. - Rzucił szybko po czym ruszył wzdłuż korytarza. Powinnam zrobić dokładnie to samo, ale bladego pojęcia nie miałam, gdzie znajduje się dana klasa. Widząc pewną blondynkę wchodzącą do budynku postanowiłam zaryzykować,
- Hej, przepraszam. - Lekko złapałam jej szczupłe ramię. Ściągnęła słuchawki i zwróciła się w moją stronę z wymalowanym uśmiechem na twarzy.
- Tak? O, to pewnie ty jesteś tą nową dziewczyną, która miała przyjść w tym tygodniu. Jestem Veronica. - Wyciągnęła dłoń w moją stronę, a ja mocno ją uścisnęłam. Szczerze mówiąc byłam trochę zaskoczona.
- Emma. - Uśmiechnęłam się lekko. - W sumie to chciałam tylko spytać, gdzie znajduje się sala od angielskiego.
- Chodź, zaprowadzę Cię. - Powiedziała poważnym głosem po czym obie ruszyłyśmy w stronę schodów prowadzących na górę. Może wcale nie będzie tak źle? Może wszystko się ułoży? Veronica wydawała się być fajną dziewczyną i może w jakiś sposób się.. zakolegujemy.
------------------------------
To mój pierwszy rozdział. Wiem, nie jest on czymś cudownym, ale rozkręci się. Obiecuję. Mam nadzieję, ze zostaniecie ze mną. Jeżeli chcecie być informowani o nowych rozdziałach zostawcie "kontakt" do siebie w postaci np. Twittera, gg, facebook'a.
Jejku cudowny ��
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że dalsze też takie będą x
@Beemyangel
czekam na następny fajnie sie zaczyna i mam nadzieje że bedze sie działo �� @roksijakpuma
OdpowiedzUsuńRozdział niesamowity. Wspaniale zaczynasz i mam nadzieje że tak szybko nie skończysz ♥. @kasia1238
OdpowiedzUsuńZapraszam także do siebie: http://selena-and-justin-nothing-like-us.blogspot.com/ Mam nadzieje że ci się spodoba :)
Jejku ciekawie się zaczyna :) chcę następny jak najszybciej, ok?
OdpowiedzUsuń(już kocham chrisa)
@bambirauhl
Ciekawie się zaczyna :) czekam na następny.
OdpowiedzUsuń@JanettOfficial
Masz talent dziewczyno. �� Jak będą nowe rozdziały informuj mnie �� / @xluvmyari
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie :)Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga / @Vickey_Official
OdpowiedzUsuńtoriabeztajemnic.blogspot.com
Naprawdę masz talent życzę powodzenia czekam na nn xx :)
OdpowiedzUsuńRozdział świetny :) czekam na dalszą część x zapowiada sie ciekawie ;) / @1d_kinga
OdpowiedzUsuńOmg!!! Cudowny jakbyś pisała ff milionowy raz ������
OdpowiedzUsuńŚwietny
OdpowiedzUsuńJuż się nie moge doczekać nast. :))
Świetnie się zapowiada! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :)
OdpowiedzUsuń/ @ania_274
Bardzo ciekawe opowiadanie! Czekam na następny rozdział! ♥
OdpowiedzUsuńMyślę że wyjdzie z tego dobry ff. Pierwszy rozdział świetny ❤ oby tak dalej ;)
OdpowiedzUsuń@littleshawty06
Podoba mi się :D Czytam dalej :)
OdpowiedzUsuń@Dudzia16
Cudowny ��
OdpowiedzUsuń