15.4.15

Rozdział Trzeci

Szczerze mówiąc nie tak wyobrażałam sobie pierwsze spotkanie z jakimkolwiek chłopakiem. Czemu to nie mogło wyglądać tak jak w każdej książce? Mógłby na mnie nawet wylać jakieś picie, poświęciłabym się, ale nie coś takiego! Nie okłamujmy się, byłam przerażona a moje serce waliło jak dzwon. Przez chwilę siedziałam jeszcze na korytarzu wpatrując się w ciemność aż w końcu udało mi się dotrzeć do łazienki. Zamknęłam drzwi na zamek i podeszłam do umywalki. Zamoczyłam dłonie w wodzie a następnie przyłożyłam je do rozgrzanych policzków. Westchnęłam cicho i spojrzałam w lustro.
- Jesteś przewrażliwiona, Emma. - Szepnęłam sama do siebie i wytarłam twarz w wiszący na haczyku ręcznik. Może to mało higieniczne, ale teraz najmniej o tym myślałam. Niechętnie wróciłam na dół siadając z powrotem obok Alex'a, ale tym razem pojawiła się również Veronica.
- Gdzie zniknęłaś? - Veronica uniosła brwi do góry i uśmiechnęła się delikatnie. Rozejrzałam się niepewnie, ale na szczęście nie widziałam na razie nikogo podejrzanego.
- Musiałam na chwilę wyjść. - Zdałam sobie sprawę z tego, że musiałam wyglądać na przerażoną. Właściwie sama nie do końca wiedziałam co właśnie się stało. Czy ten chłopak myślał, że zaraz polecę na policję i zgłoszę go za handel narkotykami – tak mi się przynajmniej wydawało, i tak to wyglądało. Przymknęłam powieki i wzięłam głęboki wdech próbując się uspokoić. Czułam w sobie zdenerwowanie i niepewność. Tak naprawdę nawet nie wiedziałam, czy mogłam powiedzieć komukolwiek o tym zdarzeniu. Veronica na pewno coś by mi poradziła, ale na razie wolałam zostawić to dla siebie.  Może chciał się pokazać, że jest kimś ważnym w tej szkole i z nim się nie zadziera. Cholera jasna, kim tak naprawdę był ten chłopak?
- Zamulasz, czy tylko mi się wydaje? - Dziewczyna ułożyła dłoń na moim ramieniu jakby oczekiwała, że zacznę jej wszystko opowiadać. Pokręciłam głową na boki i uśmiechnęłam się delikatnie.
- Wydaje Ci się. Nie zwracaj na mnie uwagi. Po prostu jestem trochę przerażona tym ilu znacie tu ludzi a ja właściwie tylko waszą dwójkę. - Zaśmiałam się cicho i spojrzałam w oczy mojej towarzyszki.
- Znamy wszystkich bo siedzimy w gazetce szkolnej. Często przeprowadzamy rozmowy z różnymi ludźmi, albo udzielamy się w jakichś sprawach. Zobaczysz, niedługo też wszystkich poznasz. - Zaśmiała się cicho i po raz kolejny w mojej dłoni wylądowała szklanka z trunkiem. Nie miałam ochoty na picie. Chciałam po prostu wrócić do domu.


Następnego ranka obudziłam się z bólem głowy. Nie, to nie był kac. Po prostu odczuwałam wczorajszy hałas i głośną muzykę. Zerknęłam na zegarek i westchnęłam pod nosem. 10:30.  Pięknie. Powoli wstałam i sprawnym ruchem udałam się do łazienki, gdzie wzięłam szybki prysznic i przebrałam się a następnie zeszłam na dół. Przy stole siedział Chris wpatrując się w blat stołu. Uniosłam brwi do góry i zaśmiałam się cicho.
- Zabalowało się wczoraj? - Spytałam z udawaną troską wymalowaną na twarzy. Chris uniósł głową i skarcił mnie wzrokiem pokazując w ten sposób, abym dała mu spokój. Sięgnęłam po tabletki i wybrałam jedną, mocniejszą. Popiłam jedną pastylkę wodą i uśmiechnęłam się delikatnie sama do siebie. Miałam nadzieję, że szybko przejdzie.
- Gdzie mama? - Odezwałam się po krótkiej chwili patrząc na swojego brata. Chłopak przeczesał palcami swoje włosy i wzruszył lekko ramionami.
- W sklepie. Mówiła, że jedzie na zakupy. - Mruknął zachrypniętym głosem. Widziałam, że nie miał ochoty na rozmowy, więc odpuściłam. Skinęłam jedynie głową i wróciłam do swojego pokoju. Sięgnęłam po swój telefon patrząc na wyświetlacz. Zero wiadomości, zero połączeń. Jak zazwyczaj.
Tak też sięgnęłam po swojego laptopa i zaryzykowałam. Zalogowałam się na stary „chat”, jeżeli tak to w ogóle mogę nazwać. Kiedyś założyłam profil z nudów.  Z tych nudów wyszło coś innego niż przypuszczałam. Nie sądziłam, że ktoś będzie chciał ze mną pisać. Pomyliłam się. Nie minęła godzina a dostałam pierwszą wiadomość od  „badmonster95” i tak zaczęła się nasza internetowa znajomość. Ostatnio próbowałam to ograniczyć i nawet mi się to udawało, lecz wcale nie należało to do takich prostych.  Przeczekałam chwilę i zauważyłam przy okienku świecącą ikonkę, co oznaczało, że przyszła do mnie wiadomość. Zacisnęłam usta w wąską linię i wzięłam głęboki wdech otwierając okienko.

Badmonster95: Dawno Cię tutaj nie było.
Littlelonelygirl: Nie chciałam tu być. 
Badmonster95: Dlaczego? 

Przez chwilę zastanawiałam się co mam odpisać. Przecież nie mogłam tak po prostu odpisać „bo chciałam uniknąć rozmowy z Tobą”. Przygryzłam delikatnie dolną wargę i ułożyłam dłonie na klawiaturze.

Littlelonelygirl: Miałam dużo roboty. Nie miałam czasu, przepraszam. Wszystko w porządku? 
Badmonster95: Nic nie jest w porządku. Chce się stąd urwać, rozumiesz? Uciec tak, aby nikt mnie nie znalazł. Chciałbym zabrać Cię ze sobą. W końcu moglibyśmy mieć cały czas dla siebie. Dlaczego wydaje mi się, że tylko Ty mnie rozumiesz? 
Littlelonelygirl: Przesadzasz... 
Badmonster95: Wiem co mówię. Muszę kończyć. Jak zwykle to samo. Obiecasz mi coś? 
Littlelonelygirl: Co?
Badmonster95: Wejdziesz tu jutro. Obiecaj.
Littlelonelygirl: Obiecuję. 

Po krótkiej chwili pokazał się komunikat, że osoba się wylogowała. Przełknęłam głośno ślinę. Po raz kolejny pakuje się w coś w co nie powinnam. Przecież miałam z tym skończyć. Dać sobie z nim spokój. Po raz kolejny w mojej głowie będzie tylko ON. ON i nic poza tym. Nienawidziłam siebie za to. Byłam cienka. Po prostu.
Bez chwili zastanowienia zamknęłam laptopa i odłożyłam go  na biurko. Wstałam i podeszłam do okna patrząc przed siebie. Bez celu. Jedno było pewne. Coś się stało.. a on jak zwykle nic nie chciał powiedzieć. Zawsze trzymał wszystko w sobie. Wydawało mi się, że znamy się od lat, ale tak naprawdę mało o sobie wiedzieliśmy. Nie wiedziałam, gdzie mieszkał. Nie wiedziałam z kim mieszka, jaka jest jego rodzina. Był skryty. Czasami doprowadzało mnie to do szału.

- Emma! Ktoś do ciebie! - Usłyszałam tym razem poważniejszy głos Chrisa. Ktoś do mnie? Uniosłam brwi do góry i zeszłam sprawnie na dół. W progu drzwi zauważyłam uśmiechniętą od ucha do ucha Veronicę. Szczerze? Jakoś mi ulżyło.
- Wyciągam cię na spacer. - Dziewczyna powiedziała stanowczo patrząc na mnie. Wiedziałam, że nie odpuści. Zebrałam się szybko i wyszłyśmy na zewnątrz.
- Cieszę się, że przyszłaś. Zapewne siedziałabym teraz w domu i oglądała telewizor upychając się lodami. - Wywróciłam oczami. Moja towarzyszka zaśmiała się cicho i przytaknęła.
- A widzisz. Jestem tu po to, aby uwolnić cię od nadwagi. A tak serio.. jest taka piękna pogoda, więc pomyślałam, że pójdziemy trochę na plażę.
- Świetny pomysł.
Po chwili znalazłyśmy się na miejscu. Słońce świeciło mocno a w powietrzu unosiła się morsa bryza połączona z zapachami popcornu. Niedaleko od nas znajdowało się długie molo a na nim spore wesołe miasteczko. Nie powiem, robiło wrażenie.
- Wydawało mi się, czy coś się złego stało wczoraj na imprezie, huh? - Wsunęła dłoń w ciepły piasek i zerknęła na mnie poprawiając ciemne okulary na nosie. Zacisnęłam usta w wąską linię chwilę zastanawiając się nad odpowiedzią.
- Słabo się poczułam. Musiałam chwilę odetchnąć. Czasami tak mam, że w zatłoczonych miejscach robi mi się słabo.
- Jasne. - Odparła bez przekonania. Chciałam jak najszybciej zmienić temat.
- Skąd wiedziałaś gdzie mieszkam? - Uśmiechnęłam się delikatnie odgarniając swoje długie włosy na plecy unosząc głowę i przymykając powieki.

- Alex załatwił adres od twojego brata. Chyba nie masz nic przeciwko?
- Nie! Coś ty. Spytałam właściwie z ciekawości, bo nie pamiętam, abym ci podawała. - Zaśmiałam się cicho i wzięłam głęboki wdech. - Veronica? Kim tak naprawdę jest ten cały Arthur, co? Wczoraj na imprezie jakoś siedział tylko z dwoma kolegami, z nikim innym nie rozmawiał. Myślałam, że jak jest popularny w szkole to będzie przy nim mnóstwo ludzi.
- To tylko pozory. Nie wiem czy nawet jego dziewczyna wie, kim on tak naprawdę jest. Wydaje mi się, że coś ukrywa. Wystarczy go obserwować. Jego ruchy, sposób mówienia czy zachowania. - Wzruszyła ramionami. - Dlaczego pytasz?
- Nie mam konkretnych powodów. - Skłamałam. Nie chciałam, aby wypytywała o wszystko.

Z Veronicą siedziałyśmy do późna na plaży. Nie sądziłam, że mamy na prawdę tyle spólnego. Cieszyłam się, że mogłam ją poznać.
Na następny dzień obudziłam się dosyć rano. Jak zwykle, mimo iż była niedziela mama kazała nam wszystkim sprzątać. Od tego nie dało się wykręcić, więc wraz z Chrisem nie protestowaliśmy.
Dopiero pod wieczór znalazłam chwilę wolnego dla siebie. Tak jak obiecałam zalogowałam się na chat i włączyłam dostępność. Wybrałam okienko mojego rozmówcy i zaczęłam pisać.

Littlelonelygirl: Jestem. A Ty?

Musiałam chwilę czekać zanim dostałam odpowiedź. Ten czas naprawdę mi się dłużył.

Badmonster95: Jestem. Przepraszam, coś mnie zatrzymało. Jak minął ci dzień? 
Littlelonelygirl: Na sprzątaniu. Nic ciekawego. Czy coś zmieniło się od wczorajszego dnia?
Badmonster95: Chcesz tego słuchać?
Littlelonelygirl: Tak. Dlaczego nic nie opowiadasz mi o swojej rodzinie? O swoich znajomych? 
Badmonster95: Bo wiem jakbyś zareagowała. Jak wszyscy. Nie chce żebyś myślała o mnie i o moich znajomych jak o najgorszych świrach. Mam zbyt dużo problemów przez nich, aby jeszcze tobie o tym opowiadać.
Littlelonelygirl: To nie fair. Ja opowiadałam Ci o wszystkim. 
Badmonster95: To nie jest takie proste na jakie wygląda. Nie dochodź.
Littlelonelygirl: Chce po prostu wiedzieć co się dzieje.
Badmonster95: Powiem tyle, wszystko się dzieje to co nie powinno. 
Badmonster95: Jesteś?
Badmonster95: Przepraszam... 
Littlelonelygirl: Jeszcze jestem. Nie przepraszaj. Po prostu się przede mną otwórz. 
Badmonster95: To nie takie proste. Proszę cię. Nie dochodź, nie myśl o tym. Zostańmy przy tym co kiedyś – miła rozmowa. Tylko to mi teraz potrzebne. 

Nasza rozmowa trwała dosyć długo. Pożegnaliśmy się po jakimś czasie twierdząc, że chcemy wyspać się na jutrzejszy dzień, aby w szkole nie wyglądać na trupy. Bałam się co będzie jutro. Bałam się pójścia do szkoły, spotkania z Arthurem i bałam się o NIEGO. To wszystko było zbyt skomplikowane.

--------------------
Dotarliście do trzeciego rozdziału! Bardzo dziękuję za coraz więcej odwiedzin i te wszystkie komentarze! Jest to dla mnie bardzo, ale to bardzo ważne, więc byłoby fajnie, abyście pod tym rozdziałem również zostawili komentarz.
Jeżeli macie pytania, zapraszam na mojego Twittera : @verrecasgirl
Zapraszam również do obserwowania mojego instagrama: @verrecasgirl
Mam jeszcze jedną sprawę. Czy chcielibyście, abym założyła fanpage'a tego opowiadania na facebooku? Umieszczałabym tam wszystkie wiadomości odnośnie nowych rozdziałów itp. Czy bylibyście chętni? - To również uwzględnijcie w swoim komentarzu.

Dziękuję bardzo!
Wasza Verrecasgirl

9 komentarzy:

  1. Z każdym rozdziałem zapowiada się coraz lepiej :* Czekam na następny :)
    Co do fanpage'a to w sumie nie bardzo wiem, co odp.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za poinformowanie o nowym rozdziale. Bardzo mi się podobał jak i kolejne. Znalazłam tylko jedną literówkę, więc widzę, że jest poprawa. :D Ciekawi mnie co ukrywa Arthur i kim jest ten chłopak z czatu, może to on? Jejku, nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie ;) Zastanawia mnie kim jest ten chłopak z chatu. Szkoda tylko że jest tam postać Justina, jednak pod innym imieniem ;( Z niecierpliwością czekam na nowe rozdziały :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Super !! już nie mogę się doczekać następnego ♥♥ !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! Twój blog został nominowany do Liebster Blog Award! Więcej informacji tutaj ---->http://sisiofficialblog.blogspot.com/2015/04/liebster-blog-award.html
    Pozdrawiam Sisi xxx

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny fanfiction ❤
    Zakochałam się od razu po pierwszym rozdziale
    Na prawde przyjemnie się czyta
    Tak dużo się dzieje ze z nie wiedzy szaleje hahah i nie mogę się doczekać kolejnego, z niecierpliwością na niego czekam
    Byłabym wdzięczna gdybyś mogła mnie informować
    Pozdrawiam x
    @mcvampxs

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny fanfiction ❤
    Zakochałam się od razu po pierwszym rozdziale
    Na prawde przyjemnie się czyta
    Tak dużo się dzieje ze z nie wiedzy szaleje hahah i nie mogę się doczekać kolejnego, z niecierpliwością na niego czekam
    Byłabym wdzięczna gdybyś mogła mnie informować
    Pozdrawiam x
    @mcvampxs

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieziemski rozdział. Kocham to ff ��
    @Togetherwithus4

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na dalsze losy bohaterów <3

    OdpowiedzUsuń